WCZYTUJĘ Odcinek 2

0%

Odcinek 2

Odcinek #2 – (Nie) taka krótka historia tego, dlaczego zacząłem interesować się mentalem…

Cześć, z tej strony Rafał Kosiarski, a to jest strona MentalnyKosior.pl.

Jest to drugi odcinek bloga — taki wstępniaczek do tej strony, aby nakreślić Wam mnie, moją historię i wszystko (może nie wszystko, ale dużo) co dookoła.

Odpowiedź na tytułowe pytanie nie jest taka oczywista i jest wielowątkowa. W tym materiale przedstawię powody, dla których to właśnie postanowiłem zająć się mentalem na równi mocno jak kickboxingiem.

Jeśli Was dziwi to, że data drugiego odcinka jest dziwnie inna niż dwa poprzednie, to dlatego, że mój pierwotny plik z tą częścią się po prostu spierdolił i piszę to jeszcze raz.


Pierwszy kontakt z mentalem: 2014 i siatkówka

Pierwsze moje zetknięcie ze światem treningu mentalnego to rok 2014. Kuba Bączek jako trener mentalny razem z reprezentacją siatkarzy wygrywa Mistrzostwa Świata w siatkówce.

Wtedy po raz pierwszy do moich uszu dobiegły takie słowa jak mental, umysł, emocje. No może nie pierwszy, ale wtedy coś drgnęło we mnie. Miałem 21 lat.

Idźmy dalej…


Puchar Świata w kickboxingu: Austria 2019

Mamy Puchar Świata w kickboxingu w Austrii, rok 2019.

Jak zwykle startowałem w kategorii 71 kilogramów, w której musiałem wygrać 3 walki po złoto. I jak zawsze taki był cel.

Pierwszą walkę wygrałem z Niemcem (bij Niemca!) jednogłośnie na punkty.

Poniżej macie zdjęcie po wygranej z Niemcem z moim wieloletnim trenerem (ojcem) Adamem Rydzakiem.


Telefon, który mnie „zamroził”

Między walkami miałem około trzech godzin przerwy, które zawsze zawodnicy poświęcają na odpoczynek, jedzonko, telefon do dziewczyny czy ziomka. Dokładnie tak samo zrobiłem i w tym miejscu zaczyna się historia.

Pochwaliłem się przez telefon wygraną i tym, że zaraz będę walczył o wejście do finału. Jednak los chciał inaczej i od drugiej strony słuchawki napłynęły do mnie informacje o stanie zdrowia bliskiej mi osoby — ta informacja mnie dosłownie „zamroziła”.

Dlaczego użyłem takiego sformułowania? A to dlatego, że „walcz lub uciekaj”, czyli znana jako automatyczna odpowiedź na stres czy zagrożenie naszego organizmu, to tak naprawdę reakcja „FIGHT, FLIGHT, FREEZE” — walka, ucieczka, zamrożenie.

Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to my nadajemy znaczenia tego, co usłyszymy, a reakcja na to, co usłyszymy, może być przez nas w pełni kontrolowana.

Samym tematem tej reakcji na pewno zajmiemy się w osobnym artykule, a teraz przechodzimy do samej walki…


Walka przegrana, ale ważniejsze było „co się działo we mnie”

Jak się domyślacie, walkę przegrałem… odpadłem przed strefą medalową.

Przegrane w sporcie są wpisane w cenę sukcesu, ale tutaj nie chodzi mi o wynik — chodzi mi o to, co się stało podczas walki.

Byłem kompletnie nieobecny. Byłem zdominowany przez jakąś siłę, która totalnie zabrała mi wszystko w ringu, pomimo tego, że byłem już doświadczonym zawodnikiem.

Byłem słaby, niepewny i nie byłem tym, kim chciałem być w ringu wtedy. Przegrałem na punkty, po drodze zaliczyłem deski i to już w pierwszej rundzie.

Schodząc z ringu zrezygnowany, przeprosiłem mojego trenera, który widział po mnie, „że do tej walki nie wystawiłem odpowiedniego gracza”.


Specjaliści, którzy mnie „zakręcili” na maksa

Kolejny powód jest taki, że pracowałem, czerpałem wiedzę ze specjalistami od mentalu — z psychologami, psychoterapeutami, hipnoterapeutami, osobami zajmującymi się pracą z podświadomością, hipnozą i zwiększaniem możliwości mentalnych:

Marta Sech (zdjęcie z Martą na dole), Aneta Darasz, Rafał Mazur (mój mentor znany jako „Zen Jaskiniowca”, zdjęcie poniżej), Rafał Foss, Leszek Parulewicz z Inner War Saga.

To oni mnie zakręcili na maksa w tym temacie. Nigdy nie sądziłem, że zakocham się w czymś równie mocno jak w kickboxingu. No i w Kamili 🙂


Co robiłem: hipnoza, terapia, narzędzia mentalne

Brałem udział w sesjach hipnozy, ustawieniach systemowych (hellingerowskich), byłem 3 lata w terapii, na której wielokrotnie wykorzystywaliśmy różne narzędzia mentalne.

Korzystam na co dzień z programowania podświadomości za pomocą autosugestii, medytacji z intencjami, wizualizacji, afirmacji.

Brałem udział w szkoleniach z treningu mentalnego, pisząc to jestem w trakcie kursu na hipnoterapeutę i edukuję się, pochłaniając książki w tej tematyce.

Chyba wszystko robiłem, co było mi znane. A potem się okazało, że jest w chuj więcej tych elementów, więc wpadłem jak śliwka w kompot.

W maju 2026 rusza sklep na tej stronie, na którym będziecie mogli rozwiązywać swoje problemy przy pomocy sesji hipnozy oraz programów online.


Sporty walki i mental: rola kluczowa

Kolejny powód jest taki, że jestem wielokrotnym mistrzem w kickboxingu jako zawodnik i trener — w grze zwanej sportami walki mental odgrywa olbrzymią rolę.

Uważam, że mental obok kompetencji jest najważniejszym czynnikiem. Zostawię sobie miejsce na dywagację na temat tego, co jest ważniejsze.

Jako zawodnik dość późno zacząłem się interesować tematem względem tego, ile jeszcze walczyłem, ale jako trener kładę olbrzymi nacisk na ten temat.


„Nieświadomy pasażer” i tajemnica: podświadomość

Czy wtedy zrozumiałem po raz pierwszy, że przez dłuuuuugi czas swojego życia jesteśmy tylko nieświadomymi pasażerami?

Myślę, że nie, natomiast to wywarło na mnie tak mocny wpływ, że postanowiłem z ciekawością i otwartością poznać tę tajemniczą moc, która bez mojej totalnej zgody potrafi takie cuda.

Większość osób nigdy się nie budzi z tego letargu i nie wiedzą, że można wziąć kierownicę w swoje ręce.

Cieszę się, że TY należysz do elity, która właśnie odkryła wielką tajemnicę świata, a mianowicie słowo PODŚWIADOMOŚĆ. Będziemy o niej ciągle gadać.

Wiecie, że nasza własna nieświadoma część umysłu ma imię? Fascynujące!!!!


Pomoc sobie: dragi, ADHD, traumy i zmiana standardów

Czyli mamy sport, mamy doświadczenia ze specjalistami…

I mamy także chęć pomocy samemu sobie. Dokładnie tak. Chciałem pomóc samemu sobie.

Jak wiecie, miałem ogromne problemy z dragami oraz dużo problemów osobistych. Mój temperament, ADHD, traumy z dzieciństwa i wszystko inne do kupy zaczęło się wylewać w dorosłym życiu.

Zacząłem się uczyć, bo chciałem zrozumieć siebie, zrozumieć swoje zachowanie. Nie podobały mi się przekonania, jakie miałem w głowie. Chciałem zmienić swój sposób myślenia.

Co za zabawne… Największą obrazą dla mnie jak byłem nastolatkiem był przytyk, że ŹLE MYŚLĘ!!! O, kurwa, jaki byłem wściekły jak to słyszałem…

Dzisiaj z zaciekawieniem przyglądam się różnym perspektywom, z jakimi można patrzeć na swoje życie.


Zmiana trybu życia po karierze

Moje ADHD od dziecka dobrze się miało jak uprawiałem sport w bardzo dużych ilościach.

Ten czas się jednak skończył, kiedy skończyłem karierę kickboxera i zacząłem bardziej patrzeć w stronę rodziny, biznesu, relacji, innych wartości życia.

Nagle okazało się, że trzeba innych nawyków, innych reakcji, innego planu dnia. Innych priorytetów.

To było wyzwanie. A dlaczego? A dlatego, że chciałem wyższych standardów w swoim życiu. Chciałem więcej tak samo jak wcześniej chciałem więcej walk, więcej tytułów.


Efekty: hipnoza, zmiany i „jazda na maksa”

Hipnoza zaczęła zmieniać moje życie. Przykre wspomnienia z dzieciństwa znikły, problemy z używkami znikły, zacząłem doświadczać zmiany sposobu myślenia, a co za tym idzie spektakularnych zmian w życiu, ale o tym także trochę dalej…

Jeszcze jako zawodnik osiągałem niesamowity performance. Zabawa treningiem umysłu to była jazda na maksa podczas przygotowań!

Zazdroszczę moim zawodnikom i klientom takiego pasjonata tematu jak ja, który będzie im robił sesje.


Podsumowanie

Wydaje mi się, że to wszystkie powody, dla których zacząłem iść w tym kierunku.

Życie dało mi bagaż doświadczeń, abym także mógł rozumieć problemy wielu ludzi.

Rafał

Zdjęcie profilowe autora

Rafał Kosiarski | Mentalny Kosior

JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO

ZAPISZ SIĘ!

Przewijanie do góry